Jest to zjawisko dość ciekawe, gdyż zostaje w ten sposób wyparta nauka języka niemieckiego, który do niedawna był drugim co do popularności nauki językiem obcym w naszym kraju. Język obcy jest przez nie przyswojony wtedy praktycznie na tych samych zasadach, co język właściwy, którym się posługuje. Zazwyczaj w takim wypadku wybór padał na język niemiecki, gdyż kraj ten chętnie inwestuje w naszym kraju, ma spory potencjał gospodarczy i jest dodatkowo naszym bliskim, bezpośrednim sąsiadem. Skąd bierze się taka potrzeba? Dziecko uczy się wtedy najszybciej, ma najbardziej chłonny umysł i do wszystkiego podchodzi z entuzjazmem.   Czy nauka języka obcego zawsze musi być trudną sprawą? Ostatnio mimo że popularność języka angielskiego wściąż wykazuje tendencję wzrostową, coraz więcej osób ma ochotę, by podjąć także naukę języka hiszpańskiego. Z jednej strony zapisujemy w pamięci nowe słownictwo, a drugiej uczymy się jego prawidłowej wymowy, zazwyczaj zupełnie innej niż ta, którą uzyskujemy po odczytaniu wprost liter składających się na nowe słówko. Zupełnie inaczej jest z językiem hiszpańskim. Podobnie sprawy się mają z językiem niemieckim. A właśnie o to chodzi w efektywnej nauce języka, by w krótkim czasie widzieć sens swojej pracy i to, że daje ona wymierne rezultaty. W takim wypadku znacznie wzrosło zapotrzebowanie na pracowników władających językiem kraju pochodzenia firmy. Z czego wynika takie zjawisko? Poza tym takie działanie jest bardzo motywujące – po prostu daje nam poczucie, że to, co robimy, ma sens i daje konkretne efekty. Uczą się go na początku poprzez przyswajanie podstawowych zwrotów użytkowych, potem coraz bardziej skomplikowanych, aż dochodzą do etapu nauki zawiłych zasad gramatyki i fonetyki w gimnazjum, a potem w liceum.